– Nie wolno uderzać w poczucie sensu misji żołnierza, jakim jest strzeżenie granic – uważa ks. płk Piotr Gibasiewicz, kapelan 18 Dywizji Zmechanizowanej im. gen. broni Tadeusza Buka, proboszcz parafii wojskowej w Siedlcach, który wczoraj był obecny wśród swoich żołnierzy. Kapelan przypomina, że rolą żołnierza jest wykonanie rozkazu i służba w ochronie granic.

KAI: Odwiedził ksiądz żołnierzy 18 Dywizji Zmechanizowanej, proszę powiedzieć jak wygląda sytuacja u naszych żołnierzy na granicy?

– Wczoraj odwiedziłem moich żołnierzy z 18 Dywizji Zmechanizowanej pełniących służbę przy naszej wschodniej granicy. Byłem w Terespolu, jego okolicach oraz w Kodniu. Spotkałem się z żołnierzami nie na samej granicy, tylko w punktach, gdzie odpoczywają i regenerują się po służbie. Zostali rozlokowani w kilku miejscach, m.in. w domu wypoczynkowym, salach gimnastycznych, katechetycznych, po kilka, kilkanaście osób, ale są i mniejsze kwatery po dwie, trzy osoby. Tam odpoczywają, w innym miejscu mają urządzoną jadalnię i miejsce spotkań.

Właśnie w jednej z takich wspólnych sal poprowadziłem modlitwę w ich intencji oraz szybkiego zakończenia kryzysu. Później był czas na bezpośrednią rozmowę, rozdałem też obrazki z wizerunkiem Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Michała Archanioła, które żołnierze bardzo chętnie przyjęli.

KAI: O czym chcą rozmawiać żołnierze?

– W przeważającej części rozmowy dotyczyły służby. Mówią m.in. o coraz trudniejszych warunkach pogodowych. W tej chwili nad Bugiem o poranku pojawia się szadź, występuje duże zamglenie. Jest zimno, więc służba jest trudniejsza. Żołnierze pełnią służbę wartowniczą i patrolową rotacyjnie. Rozstawieni wzdłuż granicy. Obserwują i uniemożliwiają nielegalne przekraczanie jej. Słychać w głosach determinację i zdecydowanie, choć wielu z nich jest w tej strefie granicznej dosyć długo, dlatego często w rozmowach pojawiał się temat rozłąki z rodzinami. Na szczęście wkrótce nastąpi rotacja i żołnierze będą zjeżdżali do domu, do swoich rodzin. Mimo tego, że wiedzą, że wrócą na granicę, to ten krótki pobyt wśród bliskich jest czynnikiem bardzo podnoszącym morale i budującym. Bardzo na to czekają.

Znaczna część z żołnierzy uczestniczyła w misjach poza granicami kraju, więc tu na granicy szukają trochę analogii z misjami zagranicznymi. Porównują je pod względem logistycznym, pogody, rodzaju służby, bo uwarunkowania tutaj są trochę podobne.

KAI: Czego potrzebują żołnierze pełniący służbę na granicy?

– Czułem, że ode mnie oczekują modlitwy i chwili rozmowy. Byłem nawet zaskoczony, jak chętnie garnęli się do rozmów. Żołnierze oczekują od nas przede wszystkim zrozumienia dla charakteru ich służby. Potrzebują moralnego i duchowego wsparcia, bo przecież mają dostęp do mediów, docierają do nich różne opinie i niekiedy krzywdzące komentarze. Z rozmów jasno wynika, że ważne jest dla nich, aby nie uderzać w sens ich służby, jakim jest strzeżenie granic. Rolą żołnierza jest przecież wykonywanie rozkazu, służba w ochronie granic. Nie wolno uderzać w to poczucie sensu ich misji.

 

The post Ks. płk Piotr Gibasiewicz: rolą żołnierza jest służba w obronie granic first appeared on eKAI.