Pogrzeb śp. o. Jerzego Tomzińskiego, paulina z Jasnej Góry, wielkiego człowieka Kościoła i Polaka, odbędzie się w najbliższą środę 17 listopada o godz. 11.00 w jasnogórskiej Bazylice. Zostanie pochowany w paulińskim grobowcu na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie.

Śp. o. Jerzy Tomziński pozostawił nam w testamencie dziecięcą ufność Bogu i Jasnogórskiej Maryi, umiłowanie Kościoła, Ojczyzny, Jasnej Góry i wrażliwość na drugiego człowieka – podkreśla przełożony generalny Zakonu Paulinów.

– To, co powtarzał wielokrotnie, co jest ważne szczególnie w tym czasie pandemii, ogromnych niepokojów wewnętrznych i zewnętrznych, tych wszystkich trudnych spraw, które dzieją się w tym dużym i małym świecie, to to, że Bóg rządzi światem i tej świadomości trzeba nam dziś przede wszystkim –
powiedział o. Arnold Chrapkowski.

Generał Zakonu Paulinów zauważył, że na o. Jerzego stale ktoś czekał, albo on czekał na kogoś. – To świadczy o jego wielkiej miłości do ludzi – podkreślił i dodał: „pamiętam wielokrotnie, to chyba wszyscy ojcowie konwentu jasnogórskiego potwierdzą, jak przeważnie po obiedzie, z laseczką, przez Salę Rycerską, o. Jerzy biegł do rozmównicy, bo już ktoś czekał. To też piękne, że on czekał na kogoś i ktoś czekał na niego, nie po to, by sobie porozmawiać, ale po to, by wymienić doświadczenia, żeby komuś pomóc, żeby kogoś umocnić i to pokazuje rolę i zadanie paulinów tutaj”.

– Jest nam smutno, ale trwamy w doświadczeniu wiary, w nadziei, że śp. o. Jerzy Tomziński jest już w niebie. 77 lat był kapłanem i odprawił przynajmniej 30 tys. Mszy św., 85 lat był zakonnikiem – zauważył o. Michał Legan, rzecznik Jasnej Góry. – Jego życie było spełnione – dodał: „marzył o wolnej Polsce i ją zobaczył, marzył o wolnym Kościele i go zobaczył, marzył o rozkwicie Jasnej Góry i to zobaczył. Można powiedzieć, że to szczęśliwy scenariusz choć z pewnością bardzo trudny, bo jak się pomyśli o tych wielkich walkach, które musiał stoczyć, o przyjaźni z bł. kard. Wyszyńskim, która musiała go wiele kosztować, bo był przecież atakowany, inwigilowany, poddawany wielu próbom”.

O. Michał Legan podkreśla też wielką odpowiedzialność śp. o. Jerzego za losy Kościoła w Polsce i przypomina o Ślubach Narodu, Wielkiej Nowennie, trudnym okresie stalinizmu i walki o każdy kamień. Przypomina, że to człowiek Jasnej Góry i wyjaśnia: „ człowiek jasnogórski to znaczy zakochany w Ikonie jasnogórskiej, gotowy oddać życie dla jej bronienia, stawiający Matkę Bożą nie ikonę, nie przedmiot, tylko Matkę Bożą, którą ona pokazuje, w centrum swojego życia, w centrum swojej modlitwy, zawierzenia, relacji z Jezusem. Człowiek jasnogórski znaczy taki, który widzi rzeczy z perspektywy jasnogórskiej, czasami ona się wydaje zawężona, ale tak naprawdę jest pogłębiona”.

O. Jerzy Tomziński zmarł wczoraj w wieku prawie 103 lat.

Planowana na 24 listopada, na jego urodziny, wystawa fotograficzna „Ojciec Jerzy Tomziński Niepodległy” odbędzie się i będzie hołdem złożonym temu wielkiemu człowiekowi Kościoła i Ojczyzny. Jej autorem jest częstochowski pasjonat fotografii Marcin Szpądrowski.

Wystawa obejmuje 40 tablic z zestawami fotografii z ostatnich 8 lat życia o. Jerzego. Jest pełną artyzmu próbą syntezy życia znanego szeroko w świecie Polaka, który już współcześnie zaliczany jest do ważnych postaci historycznych.

The post Pogrzeb śp. o. Jerzego Tomzińskiego 17 listopada first appeared on eKAI.